Meble ogrodowe

zestaw mebli ogrodowych

Jakiś czas temu w wpisie Taras wspominałam, że marzy mi się wymiana stołu. Trochę mi to zajęło, bo do końca nie miałam sprecyzowanych oczekiwań co do jego wyglądu i szukałam czegoś naprawdę wyjątkowego, a to wymagało czasu… Ale w końcu trafiłam na markę Beliani i zestaw Scania, który okazał się dokładnie tym, czego było mi trzeba. No sami powiedzcie, czyż on nie wygląda jak stworzony pod moje wnętrza? Celowo piszę wnętrza, bo zamierzam użytkować go również w domu.

Poniżej wstawiłam kilka propozycji aranżacji z wykorzystaniem ławek z zestawu, a jesienią planuję przenieść stół do jadalni.

zestaw mebli ogrodowych

zestaw mebli ogrodowych
zestaw mebli ogrodowych

Bardzo doceniam funkcjonalność i design mebli Scania, ale muszę też przyznać, że są starannie wykonane z wysokiej jakości materiałów, a zastosowane drewno akacjowe jest łatwe w pielęgnacji i odporne na szkodliwy wpływ deszczu, promieni słonecznych i niskich temperatur. Dzięki temu, meble mogą posłużyć nie tylko pod zadaszonym tarasem, ale na balkonie i w ogrodzie, pod gołym niebem.

zestaw mebli ogrodowych
zestaw mebli ogrodowych
zestaw mebli ogrodowych
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
zestaw mebli ogrodowych

Mam nadzieję, że spodobały Wam się propozycje wykorzystania mebli Scania w moich aranżacjach? Po więcej zapraszam Was na Instagram i do sklepu internetowego Beliani.

Makaron z pesto z natki marchewki z cukinią i groszkiem cukrowym

Makaron z pesto z natki marchewki, cukinią i groszkiem cukrowym

Na maksa jestem dumna z tego przepisu, powstał w kilkanaście minut, jest inspirowany plonami z mojego warzywniaka i wykorzystałam w nim nawet natkę marchewki. Nie wiem czy wiecie, ale jest ona jadalna i przede wszystkim bardzo zdrowa, bo jest cennym źródłem witamin i minerałów, a co ciekawe jest dużo zdrowsza od samego korzenia.

Do przygotowania dania będziecie potrzebowali:

Makaron z pesto z natki marchewki, cukinią i groszkiem cukrowym
  • 400 g makaronu ( ja użyłam cavatappi)
  • 1 średnią cukinię
  • 200 gram groszku cukrowego w strączkach
  • 0,5 cebuli
  • 1 ząbek czosnku
  • kilka listków świeżego oregano
  • sól i pieprz do smaku

Składniki do pesto:

Makaron z pesto z natki marchewki, cukinią i groszkiem cukrowym
  • pęczek natki marchewki
  • 200 ml oliwy z oliwek
  • 3 ząbki czosnku
  • 0,5 szklanki orzechów nerkowca
  • starty parmezan według uznania (ja dałam ok 0,5 szklanki )
  • szczypta soli
  • kilka listków świeżej bazylii ( można pominąć)

Makaron gotujemy al dente, w międzyczasie na patelni rozgrzewamy oliwę i podsmażamy drobno posiekaną cebulę i czosnek pokrojony w plasterki, następnie dorzucamy pokrojoną w cienkie talarki cukinię i całe strączki groszku. Wszystkie warzywa chwilę dusimy na wolnym ogniu pod przykryciem, do czasu aż zmiękną.

Składniki na pesto blendujemy, przyprawiamy solą, pieprzem i dodajemy do ugotowanego makaronu. Następnie makaron z pesto przerzucamy na patelnię z podsmażonymi wcześniej warzywami, całość mieszamy i gotowe!

Danie podajemy ze świeżymi listkami oregano… Smacznego!

Muffiny bananowe z masłem orzechowym

Muffiny bananowe z masłem orzechowym

Jeśli masz w domu przejrzałe banany i nie wiesz co z nimi zrobić, bo placuszki bananowe i inne chlebki wychodzą Ci już bokiem, to jam mam dla Ciebie propozycję na bardzo szybkie i smaczne muffiny. Celowo podałam ilość składników na 20 ciastek, bo znikają w mig!

Składniki na 20 muffinek

  • 3 bardzo dojrzałe banany
  • 2 jajka
  • 1 budyń waniliowy Słodki Kubek Gellwe
  • 4 łyżki cukru
  • 1 szklanka oleju
  • 2 szklanki mąki
  • 0,5 szklanki mleka
  • 0,5 szklanki orzechów włoskich
  • 0,5 szklanki solonych prażonych orzechów nerkowca
  • 2 łyżki masła orzechowego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia i 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • szczypta soli

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni C. W jednej misce ubijamy białka jajek ze szczyptą soli, a w drugiej misce rozgniatamy widelcem banany i miksujemy dodając kolejno żółtka, cukier, olej, mleko, mąkę, masło orzechowe, proszek do pieczenia i sodę. Pod koniec mieszania składników dodajemy orzechy i pianę z białek. Ciasto nakładamy do foremek na muffiny i pieczemy w nagrzanym piekarniku ok 30 min.

Muffiny bananowe z masłem orzechowym

Po ostygnięciu podajemy z cukrem pudrem lub sosem waniliowym (przepis na sos znajdziecie tu )

P.s. Jeśli wyprobujecie ten przepis, dajcie mi koniecznie o tym znać 😉

Metamorfoza łazienki

metamorfoza łazienki
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Łazienka w naszym domu… ciężki temat. To jedno z tych pomieszczeń, które spędza mi sen z powiek, wymaga generalnego remontu, co wiąże się z wyłączeniem jej z użytku. A na to będziemy mogli sobie pozwolić dopiero, jak uruchomimy drugą łazienkę na poddaszu, czyli w bliżej nieokreślonym czasie… Na szczęście jest kilka metod na szybkie odnowienie łazienkowej przestrzeni, które zastosowałam.

metamorfoza łazienki

Zaczęłam od płytek. Ponieważ te w naszej łazience, poza niefajnym kolorem i jakimś beznadziejnym dekorem, były w dobrym stanie, zdecydowałam o ich przemalowaniu. To najszybszy i chyba najlepszy sposób na ich odświeżenie. Zanim jednak zastosujecie tę metodę, warto posłuchać rad i opinii innych i użyć sprawdzonych produktów . Ja po farby wybrałam się do LeroyMerlin i niestety nie dostałam tych najczęściej polecanych 3V3, kupiłam to co było dostępne, Luxens do renowacji płytek na ścianach i Syntilor Podłoga OdNowa . I o ile efektem na ścianie cieszę się do dziś. To, o tym na podłodze już tego powiedzieć nie mogę. Nie jestem przekonana, czy za słaby rezultat odpowiedzialna była jakość zastosowanych farb, nie mam porównania z innymi produktami? Sądzę raczej, że nie powinno się malować płytek na podłodze, bo jednak ta powierzchnia jest tak intensywnie eksploatowana, że po czasie każda farba się zedrze. Dlatego z własnego doświadczenia malowania podłogi nie polecam. Znalazłam inny sposób na jej szybkie i efektowne odświeżenie. Po wielu poprawkach i kilkunastu miesiącach ukrywania zadrapań pod dywanikami. Nie wiem, na co ja tak długo czekałam? Zdecydowałam się na wykładzinę PCV imitującą parkiet, którą wraz z potrzebnymi akcesoriami kupiłam w sklepie Komfort . Mąż bez problemu ją położył, poszło mu to dość sprawnie, więc każdy sobie z tym poradzi. Przy ścianach wykończył listwami a przy wannie i sedesie sylikonem i już po kilku godzinach cieszyliśmy się nową podłogą. Nie ukrywam, że docelowo pojawi się w tej łazience porządna posadzka w jakiejś klasycznej mozaice, ale póki co, to rozwiazanie dało mi poczucie ulgi i satysfakcji, a oto przecież chodziło. Koszt tego zabiegu to niecałe 150 zł.

Kolejnym elementem, który nadał charakteru łazience, są nowe baterie Rea Retro Old Black w czarnym macie kupione w Łazienkaplus .

metamorfoza łazienki

Ostatnim detalem, który uległ zmianie jest kaloryfer. Absolutna wisienka na torcie! Hitem jest fakt, że nie wydaliśmy na niego miliona monet, chociaż moim zdaniem na taki właśnie wygląda. Jestem jednak zwolennikiem niskobudżetowych rozwiązań. Więc po szybkiej wizualizacji i przedyskutowaniu tematu z mężem zdecydowaliśmy o jego przemalowaniu i tym już zajął się mąż. Wybrał farbę, czarny półmat do kaloryferów, odpowiednio przygotował powierzchnię i pomalował. Efekt jest świetny, dokładnie taki, jaki sobie wyobrażałam. Niewielkim kosztem zyskaliśmy designerski kaloryfer i tym akcentem prace remontowe zakończyliśmy…

metamorfoza łazienki

Całą metamorfozę, uważam za bardzo udaną i polecam każdemu, kto potrzebuje odświeżyć łazienkę w krótkim czasie, w niskiej cenie i co ważne we własnym zakresie, nie zatrudniając do tego ekipy remontowej. Może nie są to jakieś super trwałe rozwiązania, ale z całą pewnością wytrzymają nawet kilka lat i pozwolą w spokoju wytrwać do tego generalnego remontu… Chociaż, ja mam nadzieję, że nie będę musiała tyle czekać 😉

Łazienka przed metamorfozą

metamorfoza łazienki

metamorfoza łazienki

Pierwsze efekty metamorfozy…

metamorfoza łazienki
metamorfoza łazienki

A tu już z nową podłogą, po tym jak farba nie zdała egzaminu…

metamorfoza łazienki

A to ostateczny wygląd łazienki po zakończonej metamorfozie…

metamorfoza łazienki
metamorfoza łazienki

Mam nadzieję, że ten krótki wpis rozwieje wątpliwości dotyczące malowania płytek i ułatwi Wam podjąć ewentualne decyzje remontowe… Pozdrawiam Tatiana.

Ciasto bananowo- marchewkowe

ciasto bananowo marchewkowe

Tak spontanicznie nigdy nie piekłam. Ogólnie mało piekę, kto mnie choć trochę zna ten wie, że nie jest to moja mocna strona, ale ostatnio zaczynam się do tej dziedziny przekonywać. Trochę eksperymentuję i coraz to lepsze ( nieskromnie powiem) wypieki mi wychodzą, a przynajmniej dzieci i mąż tak twierdzą , a to już dużo znaczy. Ten przepis powstał dosłownie dzisiejszego popołudnia, można powiedzieć, że jest jeszcze gorący. A że smakuje całej rodzinie, jest mega prosty i szybki to się z Wami nim podzielę. Jeśli lubicie wilgotne cynamonowe ciasta z nutą pomarańczy, to będzie Wam smakować!

Składniki

  • 2 bardzo dojrzałe banany
  • 2 marchewki
  • 200g masła
  • 2 jajka
  • 0,5 szklanki cukru
  • 2 szklanki mąki
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • szczypta soli
  • kilka kropli aromatu pomarańczowego

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni C. W rondelku rozpuszczamy masło. Marchewkę ścieramy na tarce o drobnych oczkach, banany rozgniatamy widelcem i odstawiamy na bok. W międzyczasie do miski wbijamy jajka i ucieramy z cukrem na gładką masę. Następnie do utartych jajek dodajemy roztopione masło, mąkę, marchewkę, banany i pozostałe składniki. Całość miksujemy do uzyskania gładkiej masy. Foremkę do pieczenia (najlepiej keksową) smarujemy tłuszczem i wysypujemy od środka bułką tartą, następnie równomiernie rozprowadzamy w niej ciasto i wstawiamy po piekarnika na ok 45 min. Pod koniec pieczenia sprawdzamy patyczkiem, jak będzie suchy tzn, że ciasto jest upieczone. Smacznego!

ciasto bananowe marchewkowe

P.s. Koniecznie dajcie znać, czy przepis Wam się spodobał?

Wymarzona sypialnia i łóżko z palet

Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dwa lata temu, po adaptacji poddasza, w naszym ponad stuletnim domu, doczekałam się sypialni. Nie miałam planu na to pomieszczenie, żadnego projektu, ani nawet pomysłu jak ma wyglądać. To miała być zwyczajna sypialnia na poddaszu, przestrzeń do snu i wypoczynku. Chociaż sam fakt, że znajduje się na poddaszu, już sprawiał, że zwyczajna nie była… Z urządzaniem poszliśmy na żywioł. Jej wielkim atutem jest ściana ze skosem i oknem dachowym. Oczywistym było, że łóżko znajdzie się pod nim, wyobraźcie sobie ten widok gwieździstego nieba przed snem. W celu wykorzystania miejsca, skos został zabudowany sosnowymi drzwiczkami na systemie przesuwnym (kupicie taki zestaw w marketach budowlanych). To był od początku pomysł, projekt i wykonanie mojego męża Bartka. Dzięki zabudowie zyskaliśmy przestrzeń do przechowywania i mogliśmy zrezygnować z mebli typu komody. Kolejnym elementem użytkowo/dekoracyjnym, okazała się otwarta garderoba, która powstała całkiem przypadkowo, po adaptacji wnęki za klatką schodową, to już była moja inicjatywa. Ta natomiast pozwoliła zrezygnować z szafy, dzięki temu uzyskaliśmy całkiem sporą przestrzeń, w której mogły znaleźć się już tylko łóżko i biurko, z tego drugiego z czasem zrezygnowałam, miejsce do pracy w sypialni, to nie był jednak dobry pomysł. W miejscu biurka pojawiło się lustro w drewnianej ramie, w towarzystwie galerii ściennej, która zmienia się w zależności od mojego nastroju, czy też pory roku, zawsze dobrze się prezentuje. Ważnym elementem dekoracyjnym tej sypialni są girlandy świetlne, których ciepłe światło dodaje wnętrzu przytulności. A co z tym łóżkiem? Na 15,5m2 jasnej przestrzeni z elementami surowego drewna, nie mogłam wstawić zwykłego łóżka z sieciówki, no nie! Przypomniałam sobie, że jako nastolatka marzyłam o łóżku z palet, nie pamiętam już dlaczego nie zrealizowałam tego marzenia wcześniej? Nie ważne, teraz był ten dobry moment . Jak pomyślałam tak zrobiliśmy. Kupiliśmy bardzo dobry materac kieszeniowy, na który przyznam nie żałowaliśmy pieniędzy, bo to od materaca zależy komfort snu. Następnie zaczęliśmy szukać europalet i okazało się, że zakup oryginalnych, ze stemplem i w dobrym stanie nie był taki prosty, ale ostatecznie po tygodniu mieliśmy je u siebie. I tak powstało łóżko, wielu się podoba, niewielu by się na nie odważyło. Ja się odważyłam i nie żałuję, kolokwialnie mówiąc robi robotę! Jeśli przyszliście tu z Instagrama, to wiecie o czym mówię. Bo to właśnie dzięki niemu, sypialnia jest najpopularniejszym moim wnętrzem w internecie. Jest inspiracją i najczęściej udostępnianym pomieszczeniem przez użytkowników Instagrama, Facebooka i Pinteresta, w tym przez naprawdę uznane duże konta wnętrzarskie, designerskie a nawet modowe. Z czego jestem niesamowicie dumna.

View this post on Instagram

Coziness✨ By @tatiana_home_decor #bedroom #home

A post shared by CHIQUE LE FRIQUE™ (@chique_le_frique) on

Jak widzicie wiele się tu działo z przypadku, były też błędy, jak ze wspomnianym biurkiem, ale ostatecznie udało mi się stworzyć sypialnie idealną, sypialnię moich marzeń… Sypialnię w domu, w małej polskiej wsi, która zachwyca ludzi na całym Świecie.

Poniżej zostawiam Wam ponad dwadzieścia zdjęć z dwóch lat istnienia sypialni, miłego oglądania…

Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet

Wymarzona sypialnia i łóżko z palet

Wymarzona sypialnia i łóżko z palet

Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet

Taras

Moja wymarzona przestrzeń, prawie 30m2 zadaszonej powierzchni na świeżym powietrzu, przedłużenie salonu, strefa relaksu z wydzieloną częścią wypoczynkową i jadalną… Nasz taras… To na nim spędzamy większość wolnego czasu od wczesnej wiosny, do późnej jesieni, od świtu do zmierzchu, nierzadko do godzin nocnych.. To tu odpoczywamy, jemy posiłki, tu przenosi się życie rodzinne w ciepłe dni… Może nieidealny, ale jakże doceniany, szczególnie teraz w czasach zarazy…

Taras
Taras

Do ideału jeszcze trochę brakuje. Plan był na wymianę podłogi. Obecna, z tak zwanej kratki tarasowej, niestety okazała się niepraktyczna, ponieważ w przestrzenie między drewniane elementy, dostają się śmieci i ciężko je usunąć. Zrobić też mieliśmy elewację na domu, co znacznie wpłynęłoby na poprawę wyglądu, także tarasu, ale panująca pandemia skutecznie pokrzyżowała wszystkie plany… Za to, nie powstrzymała nas przed odświeżeniem tego miejsca i urządzeniem go na nadchodzący sezon… Wystarczyło przeprowadzić gruntowne porządki, odmalować palety i całą drewnianą konstrukcję, ze wspomnianą podłogą włącznie i od razu taras zyskał na wyglądzie. Wyprałam pokrowce z mebli, rozłożyłam dywan, rozstawiłam lampiony, przyniosłam z domu kilka dodatków, takich jak girlandy żarówkowe, poduszki i koce. A z potrzeby wprowadzenia jakiejkolwiek, choćby najmniejszej zmiany, przenieśliśmy drewno kominkowe z jednej strony tarasu na drugą i ułożyliśmy je za meblami z palet, co jak się okazało ociepliło przestrzeń i podkreśliło jej wiejski charakter… Z czasem pojawi się tu więcej kwiatów, na dobry początek zagościły bratki, odporne na przymrozki. Na tę chwilę girlandy, lampiony i tekstylia, robią wystarczająco dobry klimat. Wszystko, co znajduje się na tarasie, zostaje na nim do jesieni. Niczego nie chowam na noc, ani nie zabezpieczam przed deszczem. Ponieważ taras przylega bezpośrednio do domu, od strony granicy działki jest zabudowany ścianką i na całej długości jest zadaszony, to skutecznie chroni go i wszystko co się na nim znajduje, przed niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi, a w czasie deszczu czy wiosennej burzy nawet całkiem przyjemnie się na nim siedzi, bez obaw, że się zmoknie…

Po przeciwnej stronie strefy relaksu znajduje się strefa jadalna, z dużym sosnowym stołem i ławkami (swoją drogą do wymiany, ale to jeszcze trochę musi poczekać). Za to pojawiła się w tym roku balustrada, której wcześniej nie było, a która poza funkcją praktyczną stanowi element dekoracyjny. Zamyka taras, oddzielając go od części użytkowej ogrodu i jest idealnym miejscem na doniczki z ziołam, bez których nie potrafię żyć, a teraz to i do grilla im bliżej…

Taras
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

To chyba wszystko co udało się do tej pory zrobić, koszt niewielki, trochę pracy i ogromna satysfakcja z odświeżonego tarasu… A i co ważne, zdążyliśmy z metamorfozą przed Świętam. W tym roku z wiadomych przyczyn miało to szczególne znaczenie, dało nam trochę radości…

Poniżej kilka fotek zrobionych w pierwszym dniu Świąt. Pogoda nam dopisała, to był piękny dzień…

Taras
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Taras
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Taras
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Taras
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Taras

Przy okazji pisania tego tekstu, przejrzałam galerię ze zdjęciami i znalazłam jeszcze kilka fotek tarasu z minionych lat. Fajnie się ogląda, jakie zmiany na nim zachodziły… Śmiało mogę powiedzieć, że zbliżam się do wspomnianego na początku ideału…

Tak było…

Taras

Taras
Taras

Taras
Taras
Taras

P.s. Piszcie w komentarzach, co myślicie o moim tarasie 😉

Bezmięsny pasztet z warzyw z rosołu

Pasztet z warzyw z rosołu

Ten przepis pojawił się tu na prośbę mojej czytelniczki, która jest wegetarianką i nie wie, jak jeszcze mogłaby wykorzystać warzywa z rosołu, który często gotuje, a już znudziły jej się, powszechnie znane sałatki i kotlety warzywne. Ucieszyło mnie, że zwróciła się z tym do mnie, bo mam świetny przepis na pasztet i to jest dobra okazja, by podzielić się nim również z Wami… 😁

Pasztet z warzyw z rosołu

Składniki:

  • Około dwóch szklanek przepuszczonych przez maszynkę do mielenia, gotowanych warzyw z rosołu ( ja użyłam dwóch małych marchewek, jednej pietruszki, po kawałku selera, pora i kapusty ( tak! ja gotuję rosół na kapuście)
  • 1 woreczek (100g) kaszy pęczak
  • 1 szklanka ciecierzycy z puszki
  • 2 cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • 0,5 szklanki suszonych grzybów, można zastąpić pieczarkami
  • 0,5 szklanki bułki tartej
  • 0,5 szklanki mąki ziemniaczanej
  • sól, pieprz, papryka słodka i ostra według uznania
Pasztet z warzyw z rosołu

Zaczynamy od ugotowania kaszy pęczak i sparzenia suszonych grzybów lub podsmażenia pieczarek jeśli je wybierzemy. Warzywa, pęczak, ciecierzycę i grzyby przepuszczamy przez maszynkę do mielenia mięsa ( można też użyć blendera). Jeśli lubicie pasztet o gładkiej konsystencji, możecie wszystkie składniki przepuścić przez maszynkę kilka razy.

Pasztet z warzyw z rosołu

Na patelni podsmażamy na złoty kolor drobno pokrojoną cebulę, dodajemy ją do zmielonych warzyw, wyciskamy przez praskę czosnek, dodajemy mąkę ziemniaczaną i bułkę tartą, całość przyprawiamy solą pieprzem, papryką słodką i ostrą. Wyrabiamy na jednolitą masę.

Pasztet z warzyw z rosołu

Bierzemy foremkę do pieczenia tzw. korytko, smarujemy tłuszczem i wysypujemy od środka bułką tartą. Do foremki przekładamy masę warzywną, mocno dociskamy do dna, aby pozbyć się powietrza.

Pasztet z warzyw z rosołu

Pasztet wstawiamy do nagrzanego do 180° piekarnika i pieczemy od 60 do 70 min, sprawdzamy wykałaczką do szaszłyków, czy pasztet jest już gotowy.

Pasztet z warzyw z rosołu

Po upieczeniu pasztet możemy jeść na ciepło lub podawać po ostygnięciu, polecam z sosem tatarskim. Na sos też mam świetny przepis, ale nim podzielę się innym razem 😉.

Pasztet z warzyw z rosołu

Zapraszam do pieczenia, życzę smacznego i jak zawsze czekam na Wasze opinie 😁

Domowe mleka roślinne : migdałowe, owsiane i z nerkowców

domowe mleka roślinne

Dziś chcę się z Wami podzielić trzema sprawdzonymi przeze mnie przepisami na mleka roślinne, które nie zawierają laktozy i mogą stanowić zamiennik mleka krowiego. Smaczne i zdrowe, świetne do kawy (dobrze pienią się w ekspresie, sprawdziłam). A co najważniejsze, można je samemu w bardzo prosty sposób przygotować w domu.

domowe mleka roślinne

Składniki na 1L mleka migdałowego :

  • 3 szklanki wody do namoczenia migdałów
  • 4 szklanki wody na mleko
  • 2 szklanki migdałów
  • szczypta soli
  • płaska łyżka miodu (można pominąć)

Migdały wsypujemy do naczynia, zalewamy wodą i odstawiamy na ok 8 godz., najlepiej na całą noc. Namoczone migdały, odcedzamy, obieramy z łupin, przekładamy do naczynia, zalewamy czystą wodą, dodajemy miód, szczyptę soli i całość porządnie blendujemy. Następnie przecedzamy płyn przez czystą ściereczkę lub gazę. Uzyskane mleko przelewamy do butelki lub słoika i zamknięte możemy przechowywać do czterech dni w lodówce. Resztki migdałów , które zostały po odcedzeniu mleka, możemy wykorzystać do przygotowania pesto.

domowe mleka roślinne

Składniki na 1L mleka owsianego:

  • 4 szklanki wody
  • 2,5 szklanki płatków owsianych zwykłych
  • szczypta soli
  • płaska łyżka miodu (można pominąć)

Mleko owsiane przygotujemy dużo szybciej niż migdałowe, bo płatków nie musimy wcześniej namaczać. Do naczynia wsypujemy płatki, zalewamy wodą, dodajemy miód, sól i całość porządnie blendujemy. Następnie przecedzamy płyn przez czystą ściereczkę lub gazę. Uzyskane mleko przelewamy do butelki lub słoika i zamknięte możemy przechowywać do czterech dni w lodówce. Resztki płatków, które zostały po odcedzeniu mleka, możemy wykorzystać do przygotowania owsianki np. na śniadanie.

domowe mleka roślinne

Składniki na 1L mleka z nerkowców:

  • 4 szklanki wody
  • 1 szklanka orzechów nerkowca
  • szczypta soli
  • płaska łyżka miodu (można pominąć)

Orzechy nerkowca można ale nie trzeba wcześniej namaczać, wsypujemy do naczynia, zalewamy wodą, dodajemy miód, sól i całość porządnie blendujemy. Następnie przecedzamy płyn przez czystą ściereczkę lub gazę. Uzyskane mleko przelewamy do butelki lub słoika i zamknięte możemy przechowywać do czterech dni w lodówce. Resztki orzechów, które zostały po odcedzeniu mleka, możemy wykorzystać do przygotowania pesto.

domowe mleka roślinne

P.s. Jeśli wypróbujecie te przepisy, koniecznie dajcie znać czy mleka Wam smakowały 😁

Bułki domowe

bułki domowe

Jeśli chodzi o domowe pieczywo, to jest to mój absolutny debiut. Nigdy nie czułam jakiejś specjalnej potrzeby brania się za domowe wypieki (szczerze za tym nie przepadam), ale sytuacja jaka panuje aktualnie na Świecie, skutecznie zmotywowała mnie do działania i… Powiem Wam, że jak na pierwsze w życiu bułki, to wyszły mi całkiem spoko… Odważnych zapraszam do wypróbowania przepisu 😉

bułki domowe

Składniki na 12 bułek

  • 0.5 kg mąki tortowej
  • 125 g masła (tj. pół kostki)
  • 25 g drożdży
  • 1 jajko
  • 1 szklanka mleka
  • łyżeczka cukru
  • solidna szczypta soli
  • słonecznik, sezam lub inne ziarna do posypania ( można pominąć)

Zaczynamy od nagrzania piekarnika do 40° i rozpuszczenia masła w małym rondelku. Następnie przygotowujemy rozczyn. Do miski wrzucamy drożdże, łyżeczkę cukru, dwie łyżki mleka i łyżkę mąki. Wszystkie składniki mieszamy i odstawiamy pod przykryciem w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

Gdy rozczyn wyrośnie, dodajemy do niego mąkę, jajko, mleko, solidną szczyptę soli i wyrabiamy na jednolitą masę… Pod koniec wyrabiania dodajemy do ciasta rozpuszczone wcześniej masło i wyrabiamy, aż wszystkie składniki się połączoną. Tak wyrobione ciasto wstawiamy do nagrzanego do 40° piekarnika do czasu, aż ciasto podwoi swoją objętość. (piekarnik w tym czasie zostawiamy uchylony).

bułki domowe
bułki domowe

Wyrośnięte ciasto wykładamy na stolnicę, chwilę zagniatamy i dzielimy na równe porcje (około 12) i formujemy z nich bułki, które posypujemy ulubionymi pestkami lub ziarnami np. dyni, sezamu czy słonecznika.

bułki domowe
bułki domowe

Następnie układamy bułki na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy jeszcze na 15 min do nagrzanego do 40° piekarnika, aż wyrosną. Po tym czasie rozgrzewamy piekarnik do 180° i pieczemy bułki jeszcze przez około 25 min. Gotowe, życzę smacznego! 😁

bułki domowe


P.S. Dajcie znać jak wypróbujecie przepis  😊