Ciasto bananowo- marchewkowe

ciasto bananowo marchewkowe

Tak spontanicznie nigdy nie piekłam. Ogólnie mało piekę, kto mnie choć trochę zna ten wie, że nie jest to moja mocna strona, ale ostatnio zaczynam się do tej dziedziny przekonywać. Trochę eksperymentuję i coraz to lepsze ( nieskromnie powiem) wypieki mi wychodzą, a przynajmniej dzieci i mąż tak twierdzą , a to już dużo znaczy. Ten przepis powstał dosłownie dzisiejszego popołudnia, można powiedzieć, że jest jeszcze gorący. A że smakuje całej rodzinie, jest mega prosty i szybki to się z Wami nim podzielę. Jeśli lubicie wilgotne cynamonowe ciasta z nutą pomarańczy, to będzie Wam smakować!

Składniki

  • 2 bardzo dojrzałe banany
  • 2 marchewki
  • 200g masła
  • 2 jajka
  • 0,5 szklanki cukru
  • 2 szklanki mąki
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • szczypta soli
  • kilka kropli aromatu pomarańczowego

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni C. W rondelku rozpuszczamy masło. Marchewkę ścieramy na tarce o drobnych oczkach, banany rozgniatamy widelcem i odstawiamy na bok. W międzyczasie do miski wbijamy jajka i ucieramy z cukrem na gładką masę. Następnie do utartych jajek dodajemy roztopione masło, mąkę, marchewkę, banany i pozostałe składniki. Całość miksujemy do uzyskania gładkiej masy. Foremkę do pieczenia (najlepiej keksową) smarujemy tłuszczem i wysypujemy od środka bułką tartą, następnie równomiernie rozprowadzamy w niej ciasto i wstawiamy po piekarnika na ok 45 min. Pod koniec pieczenia sprawdzamy patyczkiem, jak będzie suchy tzn, że ciasto jest upieczone. Smacznego!

ciasto bananowe marchewkowe

P.s. Koniecznie dajcie znać, czy przepis Wam się spodobał?

Wymarzona sypialnia i łóżko z palet

Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dwa lata temu, po adaptacji poddasza, w naszym ponad stuletnim domu, doczekałam się sypialni. Nie miałam planu na to pomieszczenie, żadnego projektu, ani nawet pomysłu jak ma wyglądać. To miała być zwyczajna sypialnia na poddaszu, przestrzeń do snu i wypoczynku. Chociaż sam fakt, że znajduje się na poddaszu, już sprawiał, że zwyczajna nie była… Z urządzaniem poszliśmy na żywioł. Jej wielkim atutem jest ściana ze skosem i oknem dachowym. Oczywistym było, że łóżko znajdzie się pod nim, wyobraźcie sobie ten widok gwieździstego nieba przed snem. W celu wykorzystania miejsca, skos został zabudowany sosnowymi drzwiczkami na systemie przesuwnym (kupicie taki zestaw w marketach budowlanych). To był od początku pomysł, projekt i wykonanie mojego męża Bartka. Dzięki zabudowie zyskaliśmy przestrzeń do przechowywania i mogliśmy zrezygnować z mebli typu komody. Kolejnym elementem użytkowo/dekoracyjnym, okazała się otwarta garderoba, która powstała całkiem przypadkowo, po adaptacji wnęki za klatką schodową, to już była moja inicjatywa. Ta natomiast pozwoliła zrezygnować z szafy, dzięki temu uzyskaliśmy całkiem sporą przestrzeń, w której mogły znaleźć się już tylko łóżko i biurko, z tego drugiego z czasem zrezygnowałam, miejsce do pracy w sypialni, to nie był jednak dobry pomysł. W miejscu biurka pojawiło się lustro w drewnianej ramie, w towarzystwie galerii ściennej, która zmienia się w zależności od mojego nastroju, czy też pory roku, zawsze dobrze się prezentuje. Ważnym elementem dekoracyjnym tej sypialni są girlandy świetlne, których ciepłe światło dodaje wnętrzu przytulności. A co z tym łóżkiem? Na 15,5m2 jasnej przestrzeni z elementami surowego drewna, nie mogłam wstawić zwykłego łóżka z sieciówki, no nie! Przypomniałam sobie, że jako nastolatka marzyłam o łóżku z palet, nie pamiętam już dlaczego nie zrealizowałam tego marzenia wcześniej? Nie ważne, teraz był ten dobry moment . Jak pomyślałam tak zrobiliśmy. Kupiliśmy bardzo dobry materac kieszeniowy, na który przyznam nie żałowaliśmy pieniędzy, bo to od materaca zależy komfort snu. Następnie zaczęliśmy szukać europalet i okazało się, że zakup oryginalnych, ze stemplem i w dobrym stanie nie był taki prosty, ale ostatecznie po tygodniu mieliśmy je u siebie. I tak powstało łóżko, wielu się podoba, niewielu by się na nie odważyło. Ja się odważyłam i nie żałuję, kolokwialnie mówiąc robi robotę! Jeśli przyszliście tu z Instagrama, to wiecie o czym mówię. Bo to właśnie dzięki niemu, sypialnia jest najpopularniejszym moim wnętrzem w internecie. Jest inspiracją i najczęściej udostępnianym pomieszczeniem przez użytkowników Instagrama, Facebooka i Pinteresta, w tym przez naprawdę uznane duże konta wnętrzarskie, designerskie a nawet modowe. Z czego jestem niesamowicie dumna.

View this post on Instagram

Coziness✨ By @tatiana_home_decor #bedroom #home

A post shared by CHIQUE LE FRIQUE™ (@chique_le_frique) on

Jak widzicie wiele się tu działo z przypadku, były też błędy, jak ze wspomnianym biurkiem, ale ostatecznie udało mi się stworzyć sypialnie idealną, sypialnię moich marzeń… Sypialnię w domu, w małej polskiej wsi, która zachwyca ludzi na całym Świecie.

Poniżej zostawiam Wam ponad dwadzieścia zdjęć z dwóch lat istnienia sypialni, miłego oglądania…

Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet

Wymarzona sypialnia i łóżko z palet

Wymarzona sypialnia i łóżko z palet

Wymarzona sypialnia i łóżko z palet
Wymarzona sypialnia i łóżko z palet

Taras

Moja wymarzona przestrzeń, prawie 30m2 zadaszonej powierzchni na świeżym powietrzu, przedłużenie salonu, strefa relaksu z wydzieloną częścią wypoczynkową i jadalną… Nasz taras… To na nim spędzamy większość wolnego czasu od wczesnej wiosny, do późnej jesieni, od świtu do zmierzchu, nierzadko do godzin nocnych.. To tu odpoczywamy, jemy posiłki, tu przenosi się życie rodzinne w ciepłe dni… Może nieidealny, ale jakże doceniany, szczególnie teraz w czasach zarazy…

Taras
Taras

Do ideału jeszcze trochę brakuje. Plan był na wymianę podłogi. Obecna, z tak zwanej kratki tarasowej, niestety okazała się niepraktyczna, ponieważ w przestrzenie między drewniane elementy, dostają się śmieci i ciężko je usunąć. Zrobić też mieliśmy elewację na domu, co znacznie wpłynęłoby na poprawę wyglądu, także tarasu, ale panująca pandemia skutecznie pokrzyżowała wszystkie plany… Za to, nie powstrzymała nas przed odświeżeniem tego miejsca i urządzeniem go na nadchodzący sezon… Wystarczyło przeprowadzić gruntowne porządki, odmalować palety i całą drewnianą konstrukcję, ze wspomnianą podłogą włącznie i od razu taras zyskał na wyglądzie. Wyprałam pokrowce z mebli, rozłożyłam dywan, rozstawiłam lampiony, przyniosłam z domu kilka dodatków, takich jak girlandy żarówkowe, poduszki i koce. A z potrzeby wprowadzenia jakiejkolwiek, choćby najmniejszej zmiany, przenieśliśmy drewno kominkowe z jednej strony tarasu na drugą i ułożyliśmy je za meblami z palet, co jak się okazało ociepliło przestrzeń i podkreśliło jej wiejski charakter… Z czasem pojawi się tu więcej kwiatów, na dobry początek zagościły bratki, odporne na przymrozki. Na tę chwilę girlandy, lampiony i tekstylia, robią wystarczająco dobry klimat. Wszystko, co znajduje się na tarasie, zostaje na nim do jesieni. Niczego nie chowam na noc, ani nie zabezpieczam przed deszczem. Ponieważ taras przylega bezpośrednio do domu, od strony granicy działki jest zabudowany ścianką i na całej długości jest zadaszony, to skutecznie chroni go i wszystko co się na nim znajduje, przed niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi, a w czasie deszczu czy wiosennej burzy nawet całkiem przyjemnie się na nim siedzi, bez obaw, że się zmoknie…

Po przeciwnej stronie strefy relaksu znajduje się strefa jadalna, z dużym sosnowym stołem i ławkami (swoją drogą do wymiany, ale to jeszcze trochę musi poczekać). Za to pojawiła się w tym roku balustrada, której wcześniej nie było, a która poza funkcją praktyczną stanowi element dekoracyjny. Zamyka taras, oddzielając go od części użytkowej ogrodu i jest idealnym miejscem na doniczki z ziołam, bez których nie potrafię żyć, a teraz to i do grilla im bliżej…

Taras
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

To chyba wszystko co udało się do tej pory zrobić, koszt niewielki, trochę pracy i ogromna satysfakcja z odświeżonego tarasu… A i co ważne, zdążyliśmy z metamorfozą przed Świętam. W tym roku z wiadomych przyczyn miało to szczególne znaczenie, dało nam trochę radości…

Poniżej kilka fotek zrobionych w pierwszym dniu Świąt. Pogoda nam dopisała, to był piękny dzień…

Taras
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Taras
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Taras
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Taras
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Taras

Przy okazji pisania tego tekstu, przejrzałam galerię ze zdjęciami i znalazłam jeszcze kilka fotek tarasu z minionych lat. Fajnie się ogląda, jakie zmiany na nim zachodziły… Śmiało mogę powiedzieć, że zbliżam się do wspomnianego na początku ideału…

Tak było…

Taras

Taras
Taras

Taras
Taras
Taras

P.s. Piszcie w komentarzach, co myślicie o moim tarasie 😉

Bezmięsny pasztet z warzyw z rosołu

Pasztet z warzyw z rosołu

Ten przepis pojawił się tu na prośbę mojej czytelniczki, która jest wegetarianką i nie wie, jak jeszcze mogłaby wykorzystać warzywa z rosołu, który często gotuje, a już znudziły jej się, powszechnie znane sałatki i kotlety warzywne. Ucieszyło mnie, że zwróciła się z tym do mnie, bo mam świetny przepis na pasztet i to jest dobra okazja, by podzielić się nim również z Wami… 😁

Pasztet z warzyw z rosołu

Składniki:

  • Około dwóch szklanek przepuszczonych przez maszynkę do mielenia, gotowanych warzyw z rosołu ( ja użyłam dwóch małych marchewek, jednej pietruszki, po kawałku selera, pora i kapusty ( tak! ja gotuję rosół na kapuście)
  • 1 woreczek (100g) kaszy pęczak
  • 1 szklanka ciecierzycy z puszki
  • 2 cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • 0,5 szklanki suszonych grzybów, można zastąpić pieczarkami
  • 0,5 szklanki bułki tartej
  • 0,5 szklanki mąki ziemniaczanej
  • sól, pieprz, papryka słodka i ostra według uznania
Pasztet z warzyw z rosołu

Zaczynamy od ugotowania kaszy pęczak i sparzenia suszonych grzybów lub podsmażenia pieczarek jeśli je wybierzemy. Warzywa, pęczak, ciecierzycę i grzyby przepuszczamy przez maszynkę do mielenia mięsa ( można też użyć blendera). Jeśli lubicie pasztet o gładkiej konsystencji, możecie wszystkie składniki przepuścić przez maszynkę kilka razy.

Pasztet z warzyw z rosołu

Na patelni podsmażamy na złoty kolor drobno pokrojoną cebulę, dodajemy ją do zmielonych warzyw, wyciskamy przez praskę czosnek, dodajemy mąkę ziemniaczaną i bułkę tartą, całość przyprawiamy solą pieprzem, papryką słodką i ostrą. Wyrabiamy na jednolitą masę.

Pasztet z warzyw z rosołu

Bierzemy foremkę do pieczenia tzw. korytko, smarujemy tłuszczem i wysypujemy od środka bułką tartą. Do foremki przekładamy masę warzywną, mocno dociskamy do dna, aby pozbyć się powietrza.

Pasztet z warzyw z rosołu

Pasztet wstawiamy do nagrzanego do 180° piekarnika i pieczemy od 60 do 70 min, sprawdzamy wykałaczką do szaszłyków, czy pasztet jest już gotowy.

Pasztet z warzyw z rosołu

Po upieczeniu pasztet możemy jeść na ciepło lub podawać po ostygnięciu, polecam z sosem tatarskim. Na sos też mam świetny przepis, ale nim podzielę się innym razem 😉.

Pasztet z warzyw z rosołu

Zapraszam do pieczenia, życzę smacznego i jak zawsze czekam na Wasze opinie 😁

Domowe mleka roślinne : migdałowe, owsiane i z nerkowców

domowe mleka roślinne

Dziś chcę się z Wami podzielić trzema sprawdzonymi przeze mnie przepisami na mleka roślinne, które nie zawierają laktozy i mogą stanowić zamiennik mleka krowiego. Smaczne i zdrowe, świetne do kawy (dobrze pienią się w ekspresie, sprawdziłam). A co najważniejsze, można je samemu w bardzo prosty sposób przygotować w domu.

domowe mleka roślinne

Składniki na 1L mleka migdałowego :

  • 3 szklanki wody do namoczenia migdałów
  • 4 szklanki wody na mleko
  • 2 szklanki migdałów
  • szczypta soli
  • płaska łyżka miodu (można pominąć)

Migdały wsypujemy do naczynia, zalewamy wodą i odstawiamy na ok 8 godz., najlepiej na całą noc. Namoczone migdały, odcedzamy, obieramy z łupin, przekładamy do naczynia, zalewamy czystą wodą, dodajemy miód, szczyptę soli i całość porządnie blendujemy. Następnie przecedzamy płyn przez czystą ściereczkę lub gazę. Uzyskane mleko przelewamy do butelki lub słoika i zamknięte możemy przechowywać do czterech dni w lodówce. Resztki migdałów , które zostały po odcedzeniu mleka, możemy wykorzystać do przygotowania pesto.

domowe mleka roślinne

Składniki na 1L mleka owsianego:

  • 4 szklanki wody
  • 2,5 szklanki płatków owsianych zwykłych
  • szczypta soli
  • płaska łyżka miodu (można pominąć)

Mleko owsiane przygotujemy dużo szybciej niż migdałowe, bo płatków nie musimy wcześniej namaczać. Do naczynia wsypujemy płatki, zalewamy wodą, dodajemy miód, sól i całość porządnie blendujemy. Następnie przecedzamy płyn przez czystą ściereczkę lub gazę. Uzyskane mleko przelewamy do butelki lub słoika i zamknięte możemy przechowywać do czterech dni w lodówce. Resztki płatków, które zostały po odcedzeniu mleka, możemy wykorzystać do przygotowania owsianki np. na śniadanie.

domowe mleka roślinne

Składniki na 1L mleka z nerkowców:

  • 4 szklanki wody
  • 1 szklanka orzechów nerkowca
  • szczypta soli
  • płaska łyżka miodu (można pominąć)

Orzechy nerkowca można ale nie trzeba wcześniej namaczać, wsypujemy do naczynia, zalewamy wodą, dodajemy miód, sól i całość porządnie blendujemy. Następnie przecedzamy płyn przez czystą ściereczkę lub gazę. Uzyskane mleko przelewamy do butelki lub słoika i zamknięte możemy przechowywać do czterech dni w lodówce. Resztki orzechów, które zostały po odcedzeniu mleka, możemy wykorzystać do przygotowania pesto.

domowe mleka roślinne

P.s. Jeśli wypróbujecie te przepisy, koniecznie dajcie znać czy mleka Wam smakowały 😁

Bułki domowe

bułki domowe

Jeśli chodzi o domowe pieczywo, to jest to mój absolutny debiut. Nigdy nie czułam jakiejś specjalnej potrzeby brania się za domowe wypieki (szczerze za tym nie przepadam), ale sytuacja jaka panuje aktualnie na Świecie, skutecznie zmotywowała mnie do działania i… Powiem Wam, że jak na pierwsze w życiu bułki, to wyszły mi całkiem spoko… Odważnych zapraszam do wypróbowania przepisu 😉

bułki domowe

Składniki na 12 bułek

  • 0.5 kg mąki tortowej
  • 125 g masła (tj. pół kostki)
  • 25 g drożdży
  • 1 jajko
  • 1 szklanka mleka
  • łyżeczka cukru
  • solidna szczypta soli
  • słonecznik, sezam lub inne ziarna do posypania ( można pominąć)

Zaczynamy od nagrzania piekarnika do 40° i rozpuszczenia masła w małym rondelku. Następnie przygotowujemy rozczyn. Do miski wrzucamy drożdże, łyżeczkę cukru, dwie łyżki mleka i łyżkę mąki. Wszystkie składniki mieszamy i odstawiamy pod przykryciem w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

Gdy rozczyn wyrośnie, dodajemy do niego mąkę, jajko, mleko, solidną szczyptę soli i wyrabiamy na jednolitą masę… Pod koniec wyrabiania dodajemy do ciasta rozpuszczone wcześniej masło i wyrabiamy, aż wszystkie składniki się połączoną. Tak wyrobione ciasto wstawiamy do nagrzanego do 40° piekarnika do czasu, aż ciasto podwoi swoją objętość. (piekarnik w tym czasie zostawiamy uchylony).

bułki domowe
bułki domowe

Wyrośnięte ciasto wykładamy na stolnicę, chwilę zagniatamy i dzielimy na równe porcje (około 12) i formujemy z nich bułki, które posypujemy ulubionymi pestkami lub ziarnami np. dyni, sezamu czy słonecznika.

bułki domowe
bułki domowe

Następnie układamy bułki na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy jeszcze na 15 min do nagrzanego do 40° piekarnika, aż wyrosną. Po tym czasie rozgrzewamy piekarnik do 180° i pieczemy bułki jeszcze przez około 25 min. Gotowe, życzę smacznego! 😁

bułki domowe


P.S. Dajcie znać jak wypróbujecie przepis  😊

Spaghetti a la Carbonara ze szparagami

Spaghetti A La Carbonara ze szparagami

Popularne włoskie Spaghetti Carbonara, już od wielu lat stanowi u mnie bazę do rozmaitych dań. To bardzo prosta, smaczna i łatwa w przygotowaniu potrawa. Urozmaicona o ulubione dodatki, takie jak warzywa, pierś z kurczaka, łosoś czy krewetki, wielokrotnie ratowała sytuację, zaspakajając kulinarne zachcianki mojej rodziny i moje… A uwierzcie, my lubimy dobrze zjeść 😉

Spaghetti A La Carbonara ze szparagami

Jeśli macie ochotę zrobić to danie, przygotujcie sobie…

Składniki na 4 do 6 porcji:

  • 1 opakowanie 400g makaronu spaghetti
  • 1 pęczek zielonych szparagów
  • 200g śmietany 12%
  • 2 jajka
  • 1 szklanka tartego żółtego sera lub 0,5 szklanki tartego parmezanu
  • 3 ząbki czosnku
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • sól i świeżo mielony pieprz do smaku
Spaghetti A La Carbonara ze szparagami

Zaczynamy od wstawienia wody na makaron. W międzyczasie czyścimy szparagi, odcinamy zdrewniałe końcówki i kroimy w kawałki około 2 cm, a obrany czosnek kroimy w cienkie plasterki. Tak przygotowane szparagi i czosnek wrzucamy na patelnię z oliwą i przez chwilę podsmażamy, pilnując żeby czosnek nie zbrązowiał. Następnie zmniejszamy ogień i pod przykryciem dusimy szparagi jeszcze około 2 min ( powinny być al dente).

Kolejnym krokiem będzie przygotowanie sosu. Do miski wlewamy śmietanę, wbijamy jajka, dodajemy ser, sól, świeżo mielony pieprz i całość mieszamy. W tym czasie powinien nam się już ugotować makaron. Zanim jednak go odlejemy, nabieramy kilka dużych łyżek wody z makaronu i dodajemy do miski z przygotowanym sosem. Tym sposobem zapobiegniemy ścięciu się jaj.

Spaghetti A La Carbonara ze szparagami

Makaron po ugotowaniu wrzucamy na patelnię ze szparagami, całość zalewamy sosem i mieszamy przez minutę na bardzo małym ogniu, aż wszystkie składniki zostaną połączone. Gotowe! Życzę smacznego i czekam na Wasze opinie 😁

Spaghetti A La Carbonara ze szparagami
Spaghetti A La Carbonara ze szparagami

Zapiekanka ziemniaczana z balsamicznymi pieczarkami

Zapiekanka ziemniaczana i balsamiczne pieczarki

Uwielbiam zapiekanki z kilku powodów. Po pierwsze prawie każdemu smakują, szczególnie dzieciom. Po drugie można je zrobić dosłownie z wszystkiego, przy okazji tzw czyszczenia lodówki. I po trzecie bardzo dobrze się prezentują, a przecież lubimy jak potrawa ładnie wygląda. Tym razem zrobiłam zapiekankę ziemniaczaną, ale żeby ją jeszcze uatrakcyjnić, przygotowałam do niej balsamiczne pieczarki… i powiem Wam, to jest to! 👌😁

Zapiekanka ziemniaczana i balsamiczne pieczarki

Jeśli macie ochotę odtworzyć to danie, przygotujcie sobie naczynie żaroodporne, patelnię, miskę i następujące produkty:

Składniki na zapiekankę dla 4 osób:

  • 6 ziemniaków
  • 1 duża cebula
  • 120 g wędzonego boczku ( można pominąć)
  • płaska łyżeczka gałki muszkatołowej
  • sól, pieprz i ulubione przyprawy (ja używam mieszanki naturalnych przypraw do ziemniaków, jest w niej rozmaryn, tymianek, mięta, czosnek )
  • 200 ml śmietany 12%
  • 1 jajko
  • szklanka startego żółtego sera
  • szczypiorek do posypania zapiekanki po upieczeniu

Składniki na balsamiczne pieczarki:

  • 500 g drobnych pieczarek
  • 2 łyżki oleju
  • 3 łyżki octu balsamicznego
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 3 ząbki czosnku
  • 0,5 łyżeczki posiekanego świeżego tymianku lub suszonego
  • łyżeczka miodu
  • sól i pieprz do smaku

Zaczynamy od umycia ziemniaków i pieczarek. Umyte ziemniaki gotujemy w mundurkach około 20 min, pilnujemy żeby się nie rozpadły. W czasie, w którym będziemy gotować ziemniaki przygotowujemy marynatę do pieczarek. Do miski wlewamy olej, ocet balsamiczny, sos sojowy, miód, dodajemy wyciśnięty czosnek, tymianek sól i pieprz. Całość mieszamy, następnie do przygotowanej marynaty wrzucamy pieczarki. Tak przygotowane pieczarki wraz z marynatą umieszczamy na patelni i smażymy do czasu, aż pieczarki będą miękkie i delikatnie karmelizowane.

Zapiekanka ziemniaczana i balsamiczne pieczarki
Zapiekanka ziemniaczana i balsamiczne pieczarki
Zapiekanka ziemniaczana i balsamiczne pieczarki
Zapiekanka ziemniaczana i balsamiczne pieczarki
Zapiekanka ziemniaczana i balsamiczne pieczarki

Teraz możemy zabrać się za przygotowanie zapiekanki. Zaczynamy od rozgrzania piekarnika do 180°. Następnie ugotowane ziemniaki wyjmujemy z wody i zostawiamy do wystudzenia. W tym czasie na patelni podsmażamy pokrojony w drobne paski boczek i posiekaną cebulę. Ugotowane i ostudzone ziemniaki obieramy i kroimy w cienkie plasterki, doprawiamy solą, pieprzem i mieszankę ziół. Następnie smarujemy oliwą naczynie żaroodporne, układamy w nim pokrojone ziemniaki i posypujemy je podsmażonym boczkiem z cebulą.

Zapiekanka ziemniaczana i balsamiczne pieczarki
Zapiekanka ziemniaczana i balsamiczne pieczarki

Do miseczki wlewamy śmietanę, dodajemy jajko i starty ser, przyprawiamy gałką muszkatołową, całość mieszamy i tak przygotowanym sosem zalewamy ziemniaki.

Zapiekanka ziemniaczana i balsamiczne pieczarki

Zapiekankę wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy około 30 min. Po upieczeniu zapiekankę posypujemy posiekanym szczypiorkiem i podajemy z przygotowanymi wcześniej pieczarkami 👌😁

Zapiekanka ziemniaczana i balsamiczne pieczarki
Zapiekanka ziemniaczana i balsamiczne pieczarki
Zapiekanka ziemniaczana i balsamiczne pieczarki

Życzę smacznego i czekam na Wasze relacje 😉

Calzone

calzone

Tym razem przygotowałam przepis na calzone. Czyli włoską potrawę przypominającą kształtem pieroga, przygotowaną na bazie ciasta do pizzy, wypełnioną dowolnym farszem. W przygotowanym przeze mnie daniu wykorzystałam sprawdzony przepis na ciasto od mojej przyjaciółki i zrobiłam do tego farsz inspirowany kuchnią meksykańską i powiem Wam, że bardzo mi odpowiada to połączenie… A jeśli zaufać moim dzieciom to, to zestawienie jest wręcz mistrzowskie 😉

calzone

Mam nadzieję, że Was zachęciłam? Jeśli tak, to przygotujcie sobie blaszkę do pieczenia ( ja używam takiej do pizzy) i następujące produkty:

Składniki na ciasto ( na 4 do 6 porcji)

  • 0,5 kg mąki do pizzy typu 00
  • 50g drożdży
  • 1/3 szklanki ciepłego mleka
  • 1/3 szklanki dobrej oliwy z oliwek
  • 1/2 szklanki ciepłej wody
  • płaska łyżeczka cukru
  • szczypta soli

Składniki na farsz

  • 0,5 cukini
  • 1 puszka czerwonej fasoli
  • 1 czerwona cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • 2 świeże papryki
  • 8 dużych pieczarek
  • 1 pierś z kurczaka
  • puszka kukurydzy (mi jej zabrakło, ale polecam dodać)
  • 1,5 szklanki startego sera Gouda
  • 0,5 puszki sosu do pizzy Dawtona
  • sól, świeżo mielony pieprz, mielona słodka papryka, mielona ostra papryka, chili

Składniki na sos czosnkowy

  • 3 łyżki jogurtu naturalnego
  • 2 łyżki majonezu
  • 1 łyżka keczupu
  • 2 ząbki czosnku
  • kilka listków świeżej bazylii
  • sól i świeżo mielony pieprz do smaku

Zaczynamy od rozgrzania piekarnika do 190° i przygotowania rozczynu na ciasto. Do małej miseczki wlewamy ciepłe mleko, dodajemy drożdże, cukier i sól. Wszystkie składniki mieszamy, aż drożdże się rozpuszczą, następnie odstawiamy pod przykryciem w ciepłe miejsce, do wyrośnięcia.

W czasie gdy rozczyn będzie wyrastał, przygotowujemy farsz. Wszystkie składniki na farsz kroimy w kostkę i zaczynamy od smażenia na oliwie, piersi z kurczaka z cebulą i czosnkiem, po kolei dorzucając pozostałe składniki. Do podsmażonych warzyw wlewamy sos do pizzy. Całość przyprawiamy według uznania solą, pieprzem, papryką słodką, ostrą i chili. Smażymy do czasu, aż z farszu odparuje woda. Przesmażony farsz odstawiamy do wystygnięcia, po wystygnięciu dodajemy do niego starty ser.

calzone
calzone

Teraz zabieramy się za wyrabianie ciasta. Do większej miski wsypujemy wszystkie składniki na ciasto razem z rozczynem, całość wyrabiamy ręcznie lub w robocie kuchennym. Ciasto po wyrobieniu powinno być bardzo plastyczne, ale nie powinno przyklejać się do rąk. Przygotowane ciasto wykładamy na stolnicę i dzielimy na cztery duże porcje lub sześć mniejszych. Każdą porcję rozwałkowujemy na okrągłe placki o grubości około 0,5 cm. Przygotowane placki wypełniamy farszem i lepimy coś na kształt pierogów. Calzone pieczemy w rozgrzanym piekarniku około 20 min.

calzone
calzone
calzone
calzone

calzone

W tym czasie możemy zabrać się za przygotowanie sosu czosnkowego. Jogurt majonez i ketchup wlewamy do niewielkiej miseczki, dodajemy posiekaną bazylią, wyciśnięty przez praskę czosnek, sól i pieprz do smaku.

Calzone

Po upieczeniu calzone podajemy na ciepło z dodatkiem sosu czosnkowego, lub każdego innego według upodobań.

calzone

Smacznego!

P.s. Oczywiście nie zapomnijcie dać znać, jeśli wypróbujecie ten przepis 😉

Tagliatelle z domowym pesto z rukoli

pesto z rukoli

To kolejne danie z serii tych banalnie prostych i smacznych. Idealnie nadające się na szybki obiad bądź kolację. Przygotowanie go zajmie Wam tyle czasu, co ugotowanie makaronu. Samo pesto z charakterystyczną orzechową nutą, możecie także wykorzystać do innych dań, np jako nadzienie do mięsnej rolady, dodatek do sosów, a w połączeniu z białym serem typu włoskiego otrzymacie przepyszną pastę na kanapki.

pesto z rukoli

Przygotujcie makaron i następujące składniki do pesto:

  • 1 opakowanie rukoli
  • 0,5 szklanki dobrej oliwy z oliwek
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 szklanka obranych orzechów włoskich
  • 0,5 szklanki startego parmezanu
  • sól i świeżo zmielony pieprz do smaku

Zaczynamy od wstawienia wody na makaron, wszystko jedno jakiego użyjecie. Ja do pesto najbardziej lubię tagliatelle szpinakową, która dodatkowo podkreśla zielony kolor całego dania. Makaron gotujemy al dente, według wskazówek na opakowaniu. Pamiętajcie, że nie ma nic gorszego od rozgotowanego makaronu 😉

Następnie wszystkie przygotowane składniki do pesto, umieszczamy w blenderze kielichowym lub w szklanym dzbanku, jeśli używacie blendera ręcznego. Całość miksujemy do czasu, aż uzyskamy jednolitą masę. Gdyby w trakcie miksowania masa okazała się zbyt gęsta, można jeszcze dolać oliwy.

pesto z rukoli
pesto z rukoli

Tak przygotowane pesto łączymy ze świeżo ugotowany makaronem i w zasadzie danie mamy już gotowe. Możemy jednak urozmaicić je o dodatki takie jak chipsy z boczku, smażone krewetki lub pierś z kurczaka…

pesto z rukoli

Smacznego!

P.s. Nie zapomnijcie podzielić się opinią na temat tego dania 😁