Metamorfoza łazienki

metamorfoza łazienki
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Łazienka w naszym domu… ciężki temat. To jedno z tych pomieszczeń, które spędza mi sen z powiek, wymaga generalnego remontu, co wiąże się z wyłączeniem jej z użytku. A na to będziemy mogli sobie pozwolić dopiero, jak uruchomimy drugą łazienkę na poddaszu, czyli w bliżej nieokreślonym czasie… Na szczęście jest kilka metod na szybkie odnowienie łazienkowej przestrzeni, które zastosowałam.

metamorfoza łazienki

Zaczęłam od płytek. Ponieważ te w naszej łazience, poza niefajnym kolorem i jakimś beznadziejnym dekorem, były w dobrym stanie, zdecydowałam o ich przemalowaniu. To najszybszy i chyba najlepszy sposób na ich odświeżenie. Zanim jednak zastosujecie tę metodę, warto posłuchać rad i opinii innych i użyć sprawdzonych produktów . Ja po farby wybrałam się do LeroyMerlin i niestety nie dostałam tych najczęściej polecanych 3V3, kupiłam to co było dostępne, Luxens do renowacji płytek na ścianach i Syntilor Podłoga OdNowa . I o ile efektem na ścianie cieszę się do dziś. To, o tym na podłodze już tego powiedzieć nie mogę. Nie jestem przekonana, czy za słaby rezultat odpowiedzialna była jakość zastosowanych farb, nie mam porównania z innymi produktami? Sądzę raczej, że nie powinno się malować płytek na podłodze, bo jednak ta powierzchnia jest tak intensywnie eksploatowana, że po czasie każda farba się zedrze. Dlatego z własnego doświadczenia malowania podłogi nie polecam. Znalazłam inny sposób na jej szybkie i efektowne odświeżenie. Po wielu poprawkach i kilkunastu miesiącach ukrywania zadrapań pod dywanikami. Nie wiem, na co ja tak długo czekałam? Zdecydowałam się na wykładzinę PCV imitującą parkiet, którą wraz z potrzebnymi akcesoriami kupiłam w sklepie Komfort . Mąż bez problemu ją położył, poszło mu to dość sprawnie, więc każdy sobie z tym poradzi. Przy ścianach wykończył listwami a przy wannie i sedesie sylikonem i już po kilku godzinach cieszyliśmy się nową podłogą. Nie ukrywam, że docelowo pojawi się w tej łazience porządna posadzka w jakiejś klasycznej mozaice, ale póki co, to rozwiazanie dało mi poczucie ulgi i satysfakcji, a oto przecież chodziło. Koszt tego zabiegu to niecałe 150 zł.

Kolejnym elementem, który nadał charakteru łazience, są nowe baterie Rea Retro Old Black w czarnym macie kupione w Łazienkaplus .

metamorfoza łazienki

Ostatnim detalem, który uległ zmianie jest kaloryfer. Absolutna wisienka na torcie! Hitem jest fakt, że nie wydaliśmy na niego miliona monet, chociaż moim zdaniem na taki właśnie wygląda. Jestem jednak zwolennikiem niskobudżetowych rozwiązań. Więc po szybkiej wizualizacji i przedyskutowaniu tematu z mężem zdecydowaliśmy o jego przemalowaniu i tym już zajął się mąż. Wybrał farbę, czarny półmat do kaloryferów, odpowiednio przygotował powierzchnię i pomalował. Efekt jest świetny, dokładnie taki, jaki sobie wyobrażałam. Niewielkim kosztem zyskaliśmy designerski kaloryfer i tym akcentem prace remontowe zakończyliśmy…

metamorfoza łazienki

Całą metamorfozę, uważam za bardzo udaną i polecam każdemu, kto potrzebuje odświeżyć łazienkę w krótkim czasie, w niskiej cenie i co ważne we własnym zakresie, nie zatrudniając do tego ekipy remontowej. Może nie są to jakieś super trwałe rozwiązania, ale z całą pewnością wytrzymają nawet kilka lat i pozwolą w spokoju wytrwać do tego generalnego remontu… Chociaż, ja mam nadzieję, że nie będę musiała tyle czekać 😉

Łazienka przed metamorfozą

metamorfoza łazienki

metamorfoza łazienki

Pierwsze efekty metamorfozy…

metamorfoza łazienki
metamorfoza łazienki

A tu już z nową podłogą, po tym jak farba nie zdała egzaminu…

metamorfoza łazienki

A to ostateczny wygląd łazienki po zakończonej metamorfozie…

metamorfoza łazienki
metamorfoza łazienki

Mam nadzieję, że ten krótki wpis rozwieje wątpliwości dotyczące malowania płytek i ułatwi Wam podjąć ewentualne decyzje remontowe… Pozdrawiam Tatiana.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *